niedziela, 22 września 2013

Rozdział 11

Zayn usiadł obok mnie i zaraz po nim przyszła reszta. Zajadaliśmy naleśniki śmialiśmy i wychwalaliśmy Hazze   jakie to on dobre naleśniki robi. Niall poprosił go nawet o rękę. haha. Po skończonym posiłku zalegaliśmy na kanapie tylko Malika gdzieś wcięło. Zastanawialiśmy się co obejrzeć. Liam chciał toy-story a reszta jakiś horror tylko ja nie wiedziałam co.chce oglądać. Oczywiście horror odpadał bo ich się strasznie bałam i nie mogłam spać w nocy. Tak wiec po długich kłótniach ustaliliśmy że obejrzymy jakąś komedie. Moje myśli krążył koło osoby Malika dlatego też nie wiedziałam jaką komedie włączyli chłopcy i o co w niej chodzi. Po pewnym czasie z nudów po prostu usnęłam. Obudziłam się słysząc głosy chłopaków nad sobą.
-Może umarła-Szepnął Niall.
-Ty jak coś palniesz...po prostu śpi-odpowiedział mu Harry.
Otworzyłam oczy i ujrzałam nad sobą cztery uśmiechnięte mordki. Podniosłam się i usiadłam.
-Która godzina?- zapytałam
-Szesnasta- odpowiedział Harry spoglądając na zegarek.
-Tyle spałam? czemu mnie nie obudziliście?
- Bo tak słodko spałaś że nie chcieliśmy cię budzić- Powiedział Liam uśmiechając się- Jesteś głodna?- zapytał.
-Tak... jest coś do jedzenia?- spojrzałam na Nialla bo wiedziałam że pewnie wszystko zjadł.
-Jest kuzyneczko. Na szczęście udało mi się uchronić twoją porcje Lazanii przed  naszym głodomorem-Powiedział wstając i kierując się do kuchni by po chwili wrócić z dużym talerzem jedzenia dla mnie. Postawił przede mną talerz i podał widelec.Ale porcja była tak duża, że połowę oddałam Niallowi który był wniebowzięty.
-No to się szykuj Anno-powiedział Liam- Mam niespodziankę dla Ciebie.
-Daj mi pół godziny- Powiedziałam i pobiegłam na górę się szykować. Najpierw poszłam pod prysznic. umyłam włosy a potem je wysuszyłam i w ręczniku podeszłam do szafy z ubraniami by założyć zwiewną niebieską sukienkę  w kolorowe kwiatki, buty na obcasie  srebrną bransoletkę. Włosy zostawiłam rozpuszczone i umalowałam się lekko. Wzięłam jeszcze tylko torebkę i włożyłam do nie telefon oraz błyszczyk i zeszłam na dół gdzie czekał juz na mnie kuzynek.
-wooow-wydukał- ślicznie wyglądasz- uśmiechną się do mnie.
-Dziękuje-Powiedziałam odwzajemniając uśmiech-Idziemy?- zapytałam
-um... tak-powiedział otwierając dziwi i puszczając mnie przodem. Wyszedł zaraz za mną. Usadowiliśmy się w samochodzie i ruszyliśmy. Jechaliśmy jakieś czterdzieści minut w ciszy którą po pewnym czasie przerwał Liam zatrzymując samochód pod jakimś lasem.
-Wysiadka- powiedział z tajemniczym uśmiechem wysiadając. A ja zrobiłam to co on.- Muszę ci zawiązać to na oczy- powiedział i wyjął jakąś ciemną chustkę. Podszedł do mnie i mi ją zawiązał.
-Przecież ja się zabije- powiedziałam
-Złap mnie za rękę. Poprowadzę cię-Tak też zrobiłam. Po pięciu minutach zdjął mi chustkę. Na chwile mnie zamroczyło a potem ujrzałam przed sobą przepiękną polanę na której były różnorakie kwiaty, a na środku koc, zapalone świece i koszyk z jedzeniem jak przypuszczam. Odwróciłam się zapytać Liama co to jest ale zamiast mojego kuzynka zobaczyłam Zayna.
-Podoba ci się?- zapytał uśmiechając się lekko
-Jest...Jest... przepięknie-Powiedziałam jąkając się
-Ty wyglądasz przepięknie- Powiedział całując mnie w policzek. Wziął mnie za reke i zaprowadził mnie na koc.

______________________________________________________________
Mam nadzieje że sie wam spodoba... długo myślałam  co by tu napisać i prosze... macie... ale potrzymam was jeszcze w niepewności :) hue hue 
CZYTASZ=KOMENTUJESZ:)


czwartek, 12 września 2013

WAŻNE!

NIE WIEM KIEDY DODAM NOWY ROZDZIAŁ JEST JUŻ NAPISANY W ZESZYCIE ALE JAKOŚ MAŁO CZASU NA TO... POSTARAM SIĘ GO DODAĆ NIEBAWEM