Od razu po wywiadzie pojechaliśmy do domu. Wchodząc do środka poczuliśmy niesamowite zapachy. Niall jak na zawołanie pobiegł w stronę kuchni. Heh. Ten jak zwykle głodny. Ruszyliśmy wszyscy w ślad za blondynem. Weszliśmy do kuchni a tam Niall siedzi już przy stole zajadając się i zabawiając Anne. Stanąłem w progu i oparłem się o framugę. Spojrzałem na nią. W tym momencie nasze oczy się spotkały, a na jej policzkach pojawiły się rumieńce. Nim zdążyłem puścić jej oczko odwróciła wzrok. Uśmiechnąłem się pod nosem. Tak słodko się rumieni.A jej uśmiech... jak u anioła. Cała jej jak anioł. Tylko brakuje jej skrzydeł.
- Zayn??-Usłyszałem głos Liama. Spojrzałem na niego.- Nie jesz??
-A tak...już- zająknąłem się . Zdecydowanie za dużo o niej myślę. Ale nic na to nie poradzę, że mi się podoba, że jak się uśmiecha to moje serce tańczy. Podszedłem do kuchenki. Zajrzałem do garnka. A tam moje ulubione danie. Spaghetti. Od razu nałożyłem sobie sporą ilość i zasiadłem do stołu ze wszystkimi. Jak zawsze gadaliśmy i śmialiśmy się. Harry kilka krotnie rzucił jakiegoś suchara. Z Louisa i Anny śmialiśmy się dość długo i głośno a to dlatego że Lou powiedział Annie że utyje ot tego spaghetti to Ania na zemstę wzięła wszystkie marchewki i wyrzuciła przez okno które poleciały za płot do sąsiada. Biedny Louis musiał iść i błagać o marchewki. Po obiedzie wszyscy rozeszli się po pokojach. Korzystając z okazji poszedłem do Liama. Zapukałem. Po otrzymaniu pozwolenia wszedłem do środka i zamknąłem za sobą drzwi.
-Co tam Zayn??- zapytał na wstępie leżąc na łóżku.
- Możemy porozmawiać?- Zapytałem.
- Jasne- usiadł na łóżku i poklepał miejsce obok siebie. Podszedłem i usiadłem na miękkim materacu. Nie wiedziałem jak zacząć. - Zayn??- ponaglił mnie mój przyjaciel.
- Bo... kurde nie wiem jak zacząć- powiedziałem
- najlepiej od początku- Powiedział spokojnie Liam.
- Kiedy przywiozłeś do nas Anne... To jakby piorun mnie strzelił... czy może strzała Amora?? Zakochałem się. Kocham jej uśmiech, to jak się wkurza, uwielbiam jej błysk inteligencji w oczach. Jest jak anioł. Kocham ją ale nie wiem co ja dla niej znaczę. Wiem nie znamy się za długo ale chciałbym by była kimś więcej niż moją przyjaciółką.- Skończyłem moją wypowiedź.
- Zayn uważam że powinieneś jej powiedzieć co czujesz. Nie możesz tego ukrywać przed nią.- Powiedział Liam.
-A co jeśli ona nic do mnie nie czuje??- zapytałem
-Nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz- Powiedział.
- Dzięki Liam- Przytuliłem się do niego- Jesteś dobrym przyjacielem.- Wstałem i wyszedłem z jego pokoju kierując się do siebie.
*Oczami Anny*
On się zakochał. Miałam racje. Zayn nic do mnie nie czuje. Zakochał się w jakiejś dziewczynie o której mówi że jest aniołem. Wiedziałam że nie mam szans u niego. Co ja głupia myślałam że taki ktoś jak on poleci na mnie. Siedziałam tak w kuchni popijając sok pomarańczowy gdy ktoś wszedł do kuchni. Spojrzałam na intruza. Był to Liam. Wyjął z lodówki sok i usiadł na przeciwko mnie.Patrzył na mnie jakimś dziwnym wzrokiem.
-No co??- zapytałam poirytowana.
- Kochasz go??- zapytał prosto z mostu
- Kogo??- zapytałam głupio.
-Nie udawaj że nie wiesz o kogo mi chodzi. Więc?? kochasz go??- zapytał ponownie.
-Tak- odpowiedziałam krótko.wstałam z miejsca i wyszłam z kuchni kierując się w stronę swojego pokoju. Weszłam do niego i położyłam się na łóżku nie wiedząc kiedy usnęłam. Śniło mi się jak Zayn przyprowadza jakąś pustą laskę do domu. Dla mnie przynajmniej taka była do puki chłopcy jej nie polubili i nie zapomnieli o mnie.Próbowałam zwrócić ich uwagę ale mi się nie udało. W tedy popłakałam się i wybiegłam na dwór wpadając pod samochód. Momentalnie usiadłam na łóżku cała spocona.Spojrzałam na zegarek. 2 w nocy Wyszłam z łóżka i skierowałam się na dół do kuchni. W środku świeciło się światło. Któryś z chłopaków musi nie spać. Weszłam do środka. Widok nie powinien mnie dziwić. Horanek wyjmował z lodówki jakieś składniki do swojej kanapki.
- Czemu nie śpisz? -zapytał nie odwracając się do mnie twarzą.
- Miałam koszmar. Przyszłam się napić mleka-wytłumaczyłam- Podasz mi??- zapytałam siadając przy blacie.
-Jasne.- wyjął z lodówki mleko. Nalał do szklanki i postawił przede mną.- Jak tam sprawy z Zaynem?- zapytał sporządzając swoją kanapkę.
- Nijak. Zakochał się w jakieś dziewczynie- powiedziałam ze smutkiem.
- Skąd ta pewność?- zapytał
- Rozmawiał z Liamem. Uważa że jest aniołem- Powiedziałam a po moim policzku spłynęła łza. Wytarłam ją szybko- Dzięki za mleko- podeszłam i pocałowałam go w policzek- Dobranoc-Powiedziałam kierując się do salonu. Usiadłam na kanapie włączyłam telewizor i oglądałam jakieś kreskówki puki nie usnęłam.
_____________________________________________________________________
KOLEJNY ROZDZIAŁ JEST...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
wtorek, 21 maja 2013
środa, 8 maja 2013
Rozdział 7
Po kolejnym obudzeniu się o 11 tym razem bez żadnych snów o NIM byłam wypoczęta. Zastanawiało mnie czemu w domu tak cicho....Wstałam z łóżka kierując się do łazienki. Wykąpałam się i zawinęłam w ręcznik. Wychodząc z łazienki podeszłam do szafy i wybrałam jakieś ubrania. Ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni. Nikogo tam nie było. Podeszłam do blatu a tam staranne pismo Liama.
''Poszliśmy na wywiad wrócimy na obiad. Przygotuj coś dobrego:)
PS. Niall bd głodny.''
No to bd sama przez kolejne 3 godziny. Zjadłam śniadanie. Płatki z mlekiem. Po skończonym śniadaniu nie wiedziałam co mam robić więc wzięłam się za porządki. Zaczęłam od Kuchni. Potem przeszłam do salonu a następnie do pokoi chłopaków. Liama pokoju nie musiałam sprzątać był najczystszy. Potem był pokój Zayna. Miał trochę porozwalanych rzeczy ale nie tyle co Niall. Nie dość że ubrania porozwalane to wszędzie walało się jedzenie. Uprzątnęłam jego pokój a potem przeszłam do pokoi Lou i Harrego. Louis też za dużego bałaganu nie miał ale jednak było co sprzątać. Ogarnięcie domu zajęło mi półtorej godziny. W czasie gdy kończyłam sprzątać pokój Harrego przypomniałam Sobie że miałam zrobić chłopakom obiad. Zeszłam na dół do kuchni i przez pierwsze pięć minut zastanawiałam się co zrobić na obiad. W końcu wpadłam na pomysł że zrobię spaghetti. Na pewno im będzie smakować bo to moja specjalność. Wyjęłam wszystkie potrzebne mi składniki i zaczęłam przyrządzać obiad dla głodomorów.
*Oczami Zayna*
Nie mogłem się na niczym skupić. Moje myśli wciąż krążyły wokół Anny. Gdy reporterka o coś mnie zapytała nie odpowiadałem od razu. Czemu ona tak na mnie działa. Przecież nie różni się od innych dziewczyn. Nie no w sumie różni. Jest piękna, inteligentna, naturalna, słodka. Jezu znowu to samo. Musze przestać. Ale ja skoro ona mieszka z nami?? Nie dam rady będę musiał jej wyznać prawdę. Ale jak?? Nie powiem jej przecież '' Słuchaj Anna zakochałem się w Tobie''. To będzie bez sensu. A jeśli mnie odrzuci?? Jeśli to co jest teraz między nami przepadnie?? Tyle pytań a zero odpowiedzi. i co ja mam zrobić?? będę chyba musiał pogadać z Liamem. Tak! tak chyba zrobię. On zawsze mi pomoże. Pogadam z nim jak wrócimy do domu.
_____________________________________________________________________
Przepraszam że tak krótki ale nie mam wgl weny;/;/
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!!!!
''Poszliśmy na wywiad wrócimy na obiad. Przygotuj coś dobrego:)
PS. Niall bd głodny.''
No to bd sama przez kolejne 3 godziny. Zjadłam śniadanie. Płatki z mlekiem. Po skończonym śniadaniu nie wiedziałam co mam robić więc wzięłam się za porządki. Zaczęłam od Kuchni. Potem przeszłam do salonu a następnie do pokoi chłopaków. Liama pokoju nie musiałam sprzątać był najczystszy. Potem był pokój Zayna. Miał trochę porozwalanych rzeczy ale nie tyle co Niall. Nie dość że ubrania porozwalane to wszędzie walało się jedzenie. Uprzątnęłam jego pokój a potem przeszłam do pokoi Lou i Harrego. Louis też za dużego bałaganu nie miał ale jednak było co sprzątać. Ogarnięcie domu zajęło mi półtorej godziny. W czasie gdy kończyłam sprzątać pokój Harrego przypomniałam Sobie że miałam zrobić chłopakom obiad. Zeszłam na dół do kuchni i przez pierwsze pięć minut zastanawiałam się co zrobić na obiad. W końcu wpadłam na pomysł że zrobię spaghetti. Na pewno im będzie smakować bo to moja specjalność. Wyjęłam wszystkie potrzebne mi składniki i zaczęłam przyrządzać obiad dla głodomorów.
*Oczami Zayna*
Nie mogłem się na niczym skupić. Moje myśli wciąż krążyły wokół Anny. Gdy reporterka o coś mnie zapytała nie odpowiadałem od razu. Czemu ona tak na mnie działa. Przecież nie różni się od innych dziewczyn. Nie no w sumie różni. Jest piękna, inteligentna, naturalna, słodka. Jezu znowu to samo. Musze przestać. Ale ja skoro ona mieszka z nami?? Nie dam rady będę musiał jej wyznać prawdę. Ale jak?? Nie powiem jej przecież '' Słuchaj Anna zakochałem się w Tobie''. To będzie bez sensu. A jeśli mnie odrzuci?? Jeśli to co jest teraz między nami przepadnie?? Tyle pytań a zero odpowiedzi. i co ja mam zrobić?? będę chyba musiał pogadać z Liamem. Tak! tak chyba zrobię. On zawsze mi pomoże. Pogadam z nim jak wrócimy do domu.
_____________________________________________________________________
Przepraszam że tak krótki ale nie mam wgl weny;/;/
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)