poniedziałek, 25 marca 2013

Rozdział 6

Szedłem przed siebie. Sam nie wiem dokąd byle jak najdalej od spojrzeń chłopaków. Nie wierze zakochałem się. Ja największy bad-boy. Nie wiem czy mam się cieszyć  czy smucić. Wiem, że ona nic do mnie nie czuje. Widziałem to w jej oczach w które tak uwielbiam się wpatrywać. Całą ją uwielbiam. Jej uśmiech, jej styl bycia. Jest jedyną dziewczyną która zawróciła mi w głowie. Z żadną nie czułem się tak jak z nią. Gdy z nią jestem czuję się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Ale jak ona do mnie nic nie czuje to muszę ukrywać swoje uczucia do niej. Nie może się dowiedzieć że się w niej zakochałem bo mnie odrzuci a to zmieni wszystko. Będziemy tylko przyjaciółmi. Tak to będzie najlepsze wyjście. Będziemy się przyjaźnić, będę blisko niej.


*Oczami Anny*

Śniło mi się jak jestem w jakimś sklepie. Był tam Zayn. gdy tylko mnie zobaczył ruszył w moją stronę. Nie mogłam się  ruszyć. Stałam jak słup soli do puki nie zbliżyła się wystarczająco blisko. Patrzyłam w te jego czekoladowe oczy i tonęłam. Zaczął się niebezpiecznie blisko zbliżać. Dotknęliśmy się czołami i gdy miał już mnie pocałować obudziłam się siadając id razu na łóżku. Rozejrzałam się dookoła. Jestem u siebie.spojrzałam na zegarek. Jest 4 rano. Co za dziwny sen. Czemu ja o nim cały czas śnie?? Co w nim jest takiego że mogła bym się patrzeć w jego oczy godzinami?? i cały czas myślałam o tym co powiedział w kawiarence. Ale nie wiedziałam czy na prawdę tak powiedział czy po prostu nie chciał żeby mi się zrobiło przykro przez tą fankę. Wstałam z łóżka i zeszłam na dół do kuchni. Podeszłam do lodówki wyjęłam sok a potem szklankę. Nalałam do niej soku i usiadłam przy stole. Usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach a po chwili w progu do kuchni stał Horanek.
-Anna?? Co ty tu robisz??- zapytał
-Obudziłam się i nie mogłam zasnąć więc przyszłam się napić- wyjaśniłam- a ty?- dodałam
- Zgłodniałem- powiedział podchodząc do lodówki i wyjmując masło, wędlinę, ser, pomidora, ogórka, keczup i majonez.Z górnej szafki wyjął chleb i zaczął smarować kilka kromek masłem i nakładając produkty z lodówki.- chcesz też??-zapytał spoglądając na mnie.
- Jedną po proszę- powiedziałam uśmiechając się lekko. Podczas gdy Horanek robił kanapki moje myśli znowu powędrowały w stronę Mulata. Jeju co on ze mną robi. Kiedyś nie pomyślała bym że kiedykolwiek jakiś chłopak mi się spodoba. Tak, przyznaje Malik mi się podoba nawet bardzo ale on najwyraźniej ma mnie jako przyjaciółkę. Więc też muszę go za takiego uważać. A po za tym nawet jeśli nie ma mnie jako przyjaciółki to i tak by to nie wypaliło. On jest sławnym piosenkarzem. Ma trasy koncertowe. Jest pożądanym przez miliony nastolatek na świecie, więc taka szara myszka jak ja nie ma szans. Taka Perrie Edwards ma większe szanse niż ja. Jest ładna, popularna, i bogata. A ja nie mam nic. Ani nie jestem ładna ani sławna a tym bardziej bogata. Ona coś osiągnęła a ja co mogę osiągnąć?? nic. Zupełnie nic. Musze ukrywać przed Zaynem że mi się podoba. Będę go traktować jak przyjaciela. Nie mogę mu pokazać ani trochę że chcę by był kimś więcej niż przyjacielem.. Hmm... a chciała bym w ogóle żeby był kimś więcej?? ,, CO TY GADASZ??!! MUSISZ MYŚLEĆ O NIM JAK O ZWYKŁYM PRZYJACIELU! skarciłam się w myślach. z moich zadumań wyrwał mnie głos blondyna.
- Co o tym sądzisz?-zapytał
- O czym??spojrzałam na niego
- Nie słuchasz mnie- powiedział z wyrzutem
- słucham tylko...- Niall mi przerwał
- To o co cię pytałem??- popatrzył na mnie wyczekująco. Zastanowiłam się chwile
- Masz rację nie słuchałam cię- powiedziałam spuszczając wzrok- przepraszam-dodałam
-Nie przepraszaj tylko powiedz o czym tak myślisz??-zapytał- albo może o kim- poruszył śmiesznie brwiami.
-Ja... o niczym ważnym... myślałam  o tym że chciała bym... no ten... iść na zakupy... tak! jutro chce iść na zakupy o tym tak myślałam- zaczęłam się jąkać
-Coś kręcisz mała-Popatrzył na mnie podejżliwie.-Gadaj o kogo chodzi bo wiem że to na pewno chłopak.-uśmiechnął się- jestem twoim przyjacielem możesz mi powiedzieć wszystko- dodał
-ehh...- Westchnęłam- O Zayna- Powiedziałam po dłuższym zastanowieniu.- Chyba się w nim zakochałam- powiedziałam niepewnie spoglądając na Irlandczyka.
-OUU... to się wkopałaś.- westchnął bezradnie.-Powiedziałaś mu??-zapytał
-Nie!! i nie powiem!- Powiedziałam od razu
-czemu nie?-zapytał zdziwiony
- Bo on ma mnie za przyjaciółkę-powiedziałam smutna.
-skąd ta pewność- patrzył na mnie uważnie
- Po prostu to wiem widzę jak na mnie patrzy. Jak na zwykłą przyjaciółkę albo nawet i siostrę- powiedziałam płacząc. Niall podszedł do mnie i mocno mnie do siebie przytulił a ja wtuliłam się w niego jak małe dziecko.
-Uważam że powinnaś mu powiedzieć co czujesz- Powiedział nadal tuląc mnie do siebie
- Nie Niall. Nie powiem mu tego bo wiem że on nic do mnie nie czuje- powiedziałam wycierając łzy
- Nie masz pewności- powiedział odsuwając mnie i patrząc mi w oczy
-Mam wystarczy zobaczyć jak się na mnie patrzy- Powiedziałam spuszczając wzrok- Dziękuje Niall za rade ale zatrzymam to dla siebie. I ciebie też proszę żebyś nikomu nie mówił a zwłaszcza Zaynowi.- powiedziałam kierując się w stronę schodów. Weszłam do swojego pokoju, położyłam się na łóżku i znów zasnęłam.


_____________________________________________________________________________
No udało się :D :D wena wraca>?? :D     
  
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!! 












1 komentarz:

Anonimowy pisze...

no zajebistee to , pisz czesciej . ♥ nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu. ;*