wtorek, 21 maja 2013

Rozdział 8

Od razu po wywiadzie pojechaliśmy do domu. Wchodząc do środka poczuliśmy niesamowite zapachy. Niall   jak na zawołanie pobiegł w stronę kuchni. Heh. Ten jak zwykle głodny. Ruszyliśmy wszyscy w ślad za blondynem. Weszliśmy do kuchni a tam Niall siedzi już przy stole zajadając się i zabawiając Anne. Stanąłem w progu i oparłem się o framugę. Spojrzałem na nią. W tym momencie nasze oczy się spotkały, a na jej policzkach pojawiły się rumieńce. Nim zdążyłem puścić jej oczko odwróciła wzrok. Uśmiechnąłem się pod nosem. Tak słodko się rumieni.A jej uśmiech... jak u anioła. Cała jej jak anioł. Tylko brakuje jej skrzydeł.
- Zayn??-Usłyszałem głos Liama. Spojrzałem na niego.- Nie jesz??
-A tak...już- zająknąłem się . Zdecydowanie za dużo o niej myślę. Ale nic na to nie poradzę, że mi się podoba, że jak się uśmiecha to moje serce tańczy. Podszedłem do kuchenki. Zajrzałem do garnka. A tam moje ulubione danie. Spaghetti. Od razu nałożyłem sobie sporą ilość i zasiadłem do stołu ze wszystkimi. Jak zawsze gadaliśmy i śmialiśmy się. Harry kilka krotnie rzucił jakiegoś suchara. Z Louisa i Anny śmialiśmy się dość długo i głośno a to dlatego że Lou powiedział Annie że utyje ot tego spaghetti to Ania na zemstę wzięła wszystkie marchewki i wyrzuciła przez okno które poleciały za płot do sąsiada. Biedny Louis musiał iść i błagać o marchewki. Po obiedzie wszyscy rozeszli się po pokojach. Korzystając z okazji poszedłem do Liama. Zapukałem. Po otrzymaniu pozwolenia wszedłem do środka i zamknąłem za sobą drzwi.
-Co tam Zayn??- zapytał na wstępie leżąc na łóżku.
- Możemy porozmawiać?- Zapytałem.
- Jasne- usiadł na łóżku i poklepał miejsce obok siebie. Podszedłem i usiadłem na miękkim materacu. Nie wiedziałem jak zacząć. - Zayn??- ponaglił mnie mój przyjaciel.
- Bo... kurde nie wiem jak zacząć- powiedziałem
- najlepiej od początku-  Powiedział spokojnie Liam.
- Kiedy przywiozłeś do nas Anne... To jakby piorun mnie strzelił... czy może strzała Amora?? Zakochałem się. Kocham jej uśmiech, to jak się wkurza, uwielbiam jej błysk inteligencji w oczach. Jest jak anioł. Kocham ją ale nie wiem co ja dla niej znaczę. Wiem nie znamy się za długo ale chciałbym by była kimś więcej niż moją przyjaciółką.- Skończyłem moją wypowiedź.
- Zayn uważam że powinieneś jej powiedzieć co czujesz. Nie możesz tego ukrywać przed nią.- Powiedział Liam.
-A co jeśli ona nic do mnie nie czuje??- zapytałem
-Nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz- Powiedział.
- Dzięki Liam- Przytuliłem się do niego- Jesteś dobrym przyjacielem.- Wstałem i wyszedłem z jego pokoju kierując się do siebie.

*Oczami Anny*

On się zakochał. Miałam racje. Zayn nic do mnie nie czuje. Zakochał się w jakiejś dziewczynie o której mówi że jest aniołem. Wiedziałam że nie mam szans u niego. Co ja głupia myślałam że taki ktoś jak on poleci na mnie. Siedziałam tak w kuchni popijając sok pomarańczowy gdy ktoś wszedł do kuchni. Spojrzałam na intruza. Był to Liam. Wyjął z lodówki sok i usiadł na przeciwko mnie.Patrzył na mnie jakimś dziwnym wzrokiem.
-No co??- zapytałam poirytowana.
- Kochasz go??- zapytał prosto z mostu
- Kogo??- zapytałam głupio.
-Nie udawaj że nie wiesz o kogo mi chodzi. Więc?? kochasz go??- zapytał ponownie.
-Tak- odpowiedziałam krótko.wstałam z miejsca i wyszłam z kuchni kierując się w stronę swojego pokoju. Weszłam do niego i położyłam się na łóżku nie wiedząc kiedy  usnęłam. Śniło mi się jak Zayn przyprowadza jakąś pustą laskę do domu. Dla mnie przynajmniej taka była do puki chłopcy jej nie polubili i nie zapomnieli o mnie.Próbowałam zwrócić ich uwagę ale mi się nie udało. W tedy popłakałam się i wybiegłam na dwór wpadając pod samochód. Momentalnie usiadłam na łóżku cała spocona.Spojrzałam na zegarek. 2 w nocy Wyszłam z łóżka i skierowałam się na dół do kuchni. W środku świeciło się światło. Któryś z chłopaków musi nie spać. Weszłam do środka. Widok nie powinien mnie dziwić. Horanek wyjmował z lodówki jakieś składniki do swojej kanapki.
- Czemu nie śpisz? -zapytał nie odwracając się do mnie twarzą.
- Miałam koszmar. Przyszłam się napić mleka-wytłumaczyłam- Podasz mi??- zapytałam siadając przy blacie.
-Jasne.- wyjął z lodówki mleko. Nalał do szklanki i postawił przede mną.- Jak tam sprawy z Zaynem?- zapytał sporządzając swoją kanapkę.
- Nijak. Zakochał się w jakieś dziewczynie- powiedziałam ze smutkiem.
- Skąd ta pewność?- zapytał
- Rozmawiał z Liamem. Uważa że jest aniołem- Powiedziałam a po moim policzku spłynęła łza. Wytarłam ją szybko- Dzięki za mleko- podeszłam i pocałowałam go w policzek- Dobranoc-Powiedziałam kierując się do salonu. Usiadłam na kanapie włączyłam telewizor i oglądałam jakieś kreskówki puki nie usnęłam.


_____________________________________________________________________
KOLEJNY ROZDZIAŁ JEST... 
CZYTASZ=KOMENTUJESZ







Brak komentarzy: