sobota, 1 grudnia 2012

Rozdział 2

Gdy weszliśmy do salonu stanęliśmy jak wryci. Czworo chłopaków leżało na podłodze na sobie. Najniżej był chłopka z burzą loków na głowie. Spojrzałam na Liama. Miał uśmiech na twarzy.
-Ekhem...- Odchrząknął- chłopaki mamy gościa-powiedział, a wszystkie pary oczu zwróciły się na mnie. Zrobiło mi się głupio. Wszyscy szybko wstali i ustawili się w szeregu. Jak w wojsku :D
-Anno poznaj-Harrego-pokazał na tego z lokami, Nialla-na blondyna, Zayna-na Mulata z czarnymi włosami i Louisa- na chłopaka trzymającego marchewkę??- a To moja kuzynka Anna. Będzie teraz z nami mieszkać.
-Cześć- powiedzieli wszyscy patrząc na mnie i każdy z nich uścisnął mi rękę tylko Niall mnie przytulił
-Cześć odpowiedziałam cicho. Spojrzałam na każdego po kolei. Mój wzrok najdłużej zatrzymał się na Mulacie. Patrzyłam się na niego, a on na mnie. Nasze oczy się spotkały. Szybko spuściłam wzrok.
- Chodź pokaże ci twój pokój- Powiedział Liam. Poszliśmy na góry. Nie musieliśmy daleko iść bo pokój znajdował się po prawej stronie zaraz za schodami. Otworzył mi drzwi i przepuścił w progu. Po wejściu oniemiałam mój pokój wyglądał tak:
Był przepiękny. Odwróciłam się i rzuciłam Liamowi na szyje.
-Podoba się??- zapytał
-Jeszcze jak.Dziękuje- Powiedziałam odsuwając się od niego i wchodząc do pokoju. Liam zamknął drzwi zostawiając mnie samą. Moje walizki już tam były. Podeszłam do nich położyłam jedną na łóżko wyjęłam wszystkie rzeczy chowając do szafy. Z pozostałymi walizkami zrobiłam to samo. Zdjęcia z rodzicami położyłam na biurku wraz z laptopem. Kosmetyki poszłam zanieść do łazienki po drugiej stronie pokoju. Tak miałam własną łazienkę. Jestem Happy :D. Żeby zabić jakoś czas weszłam na Fb. Miałam 4 zaproszenia od chłopaków. Liama miałam już od dawna więc chociaż tyle.Weszłam jeszcze na tweetera. Nie było nic ciekawego więc zamknęłam laptopa i poszłam na dół do kuchni coś zjeść. Mój brzuch domagał się jedzenia. hehe. Zeszłam więc na dół niezauważalnie i weszłam do kuchni. Przy blacie stał ten Mulat... yy jak mu było?? nie pamiętam. Dobra mniejsza o to. Podeszłam do lodówki wyciągnęłam pomidora i wędlinę. I zrobiłam sobie trzy pyszne kanapki dokładając do nich jeszcze ogórka i kethup. Pychotka. Wzięłam je wraz z talerzem i poszłam usiąść w salonie przed telewizorem. Mulat poszedł za mną nie odzywając się ani słowem. usiadł na fotelu obok kanapy. Usiadłam między Lokowatym, a tym blądaskiem. Wiedziałam że nie spamiętam ich imion. Spojrzałam na ekran oglądali jakiś horror. Zjadłam wszystkie kanapki nawet nie wiem kiedy. Siedziałam przytulona do kogoś nawet nie wiem do kogo. Spojrzałam w bok i ujrzałam Mulata. Ale... skąd on się tu wziął?? przecież siedział tam.Spojrzałam na jego poprzednie miejsce. Siedział tam ten blądasek co wcześniej był obok mnie ale tym razem z paczką popcornu w rekach. Odsunęłam się od Mulata i usiadłam prosto. Tak mnie znużył ten film że nie wiem kiedy zasnęłam
*oczami Zayna*
Anna zasnęła mi na ramieniu. Spała tak słodko. wstałem z kanapy uważając by jej nie obudzić. Wziąłem na ręce i zanosiłem do jej pokoju kładąc ją na łóżku i przykrywając kołdrą. Zszedłem na dół obudzić chłopaków bo też pozasypiali. Wszyscy oprócz Harrego poszli na górę. Chciał spać na kanapie więc go tam zostawiłem i poszedłem do siebie kładąc się w łóżku i od razu zasypiając.

Brak komentarzy: